Marcin Pakulski
Opublikowano: 28 września 2025
„Wiek to odpowiedzialność, a nie wymówka”. Rozmowa z fizjoterapeutą o tym, jak dbać o sprawność po 50. roku życia. Część I
Czy ból i ograniczenia ruchu to naprawdę „taki wiek”? Jakie nawyki i ćwiczenia warto wprowadzić, by dłużej cieszyć się zdrowiem i energią? Na te pytania odpowiada nasz ekspert – fizjoterapeuta Marcin Pakulski.
Z jakimi problemami najczęściej zgłaszają się do Pana osoby po 50. roku życia? Czy to duża grupa pacjentów?
Marcin Pakulski: W moim gabinecie przyjmuję pacjentów w każdym wieku, ale faktycznie – zdecydowaną większość stanowią osoby po 50. roku życia. W tym okresie częściej pojawiają się dolegliwości związane z układem ruchu, spowodowane kumulacją przeciążeń i brakiem regularnej aktywności fizycznej. Najliczniejszą grupę stanowią pacjenci z przewlekłymi bólami kręgosłupa – zarówno w odcinku szyjnym, jak i lędźwiowym. Dochodzą do tego problemy ze stawami biodrowymi, kolanami, barkami czy stopami.
Zgłaszają się także osoby z dolegliwościami neurologicznymi, takimi jak drętwienia stóp i rąk, objawy rwy kulszowej czy cieśń nadgarstka, a także pacjenci po urazach, chcący wrócić do sprawności i aktywności fizycznej.
Częstym zjawiskiem są napięciowe bóle głowy. Co ciekawe, rzadko kiedy pacjenci zgłaszają się z tym jako z głównym problemem. Najczęściej odkrywamy je dopiero podczas szczegółowego wywiadu. Wielu chorych wcześniej szuka pomocy u lekarzy, nie wiedząc, że praca z fizjoterapeutą potrafi w tym wypadku przynosić świetne efekty.
Z mojego doświadczenia wynika też, że osoby po 50. roku życia często przychodzą z problemem rozwijającym się latami. Pacjent trafia z bieżącą dolegliwością, a gdy ta zostaje rozwiązana, spotykamy się rzadziej – na przykład co dwa tygodnie lub raz w miesiącu – i pracujemy profilaktycznie. Dzięki temu można zapobiec nawrotom i rozwiązać problem, zanim zacznie on negatywnie wpływać na codzienne życie.
Wiele osób bagatelizuje ból czy utratę sprawności, mówiąc: „to już taki wiek”. Jak Pan ocenia taką postawę?
M.P.: Niestety, zrzucanie winy na wiek jest w naszym repertuarze bardzo częste. Pacjenci po 50. roku życia często przyjmują ból czy spadek sprawności jako coś „normalnego” i nieuniknionego. Jako fizjoterapeuta wiem jednak, że takie podejście może utrwalać problemy, zamiast je rozwiązywać.
Moim ulubionym mottem, które często powtarzam pacjentom, jest: „Wiek to odpowiedzialność, a nie wymówka”. Im jesteśmy starsi, tym bardziej powinniśmy dbać o zdrowie i przykładać wagę do stylu życia – diety, snu i regularnej aktywności fizycznej. To właśnie te czynniki decydują o tym, czy będziemy cieszyć się sprawnością w kolejnych latach.
W praktyce widzę, że wielu pacjentów z wiekiem stopniowo ogranicza ruch. Z jednej strony wynika to z obowiązków zawodowych i rodzinnych, z drugiej – z konsekwencji dawnych urazów czy przewlekłych problemów zdrowotnych. Warto jednak pamiętać, że zwykła aktywność dnia codziennego, jak sprzątanie czy praca w ogrodzie, to nie trening. Często wręcz bywa obciążająca i pogłębia istniejące problemy. Trening natomiast ma plan, rozgrzewkę, cel i progres – działa więc ochronnie i wzmacniająco, a nie destrukcyjnie.
Organizm faktycznie zmienia się z wiekiem: spada masa mięśniowa, elastyczność stawów i zdolność regeneracji. Jednak badania i rekomendacje WHO pokazują jasno – mamy na to wpływ. Regularna aktywność fizyczna, nawet rozpoczęta późno, poprawia ruchomość, zmniejsza ryzyko upadków, wzmacnia serce, redukuje ból i podnosi jakość życia.
Dlatego zawsze podkreślam: nie ma wieku, w którym „już za późno”. Wręcz przeciwnie – im szybciej zaczniemy traktować wiek jako motywację do działania, tym dłużej będziemy cieszyć się zdrowiem i energią.
Zdrowy styl życia, regularny ruch i zrównoważona dieta powtarzane są dziś niemal wszędzie. Czy nie ma Pan wrażenia, że przez to stajemy się trochę „głusi” na te komunikaty?
M.P.: Tak, niestety. Każdy z nas wie, że alkohol szkodzi, że ruch to zdrowie, że warto się wysypiać i zdrowo jeść. Znamy te hasła, ale rzadko przekładamy je na praktykę.
Przy obecnym zalewie treści w mediach często szukamy skomplikowanych metod i „cudownych ćwiczeń”, które w krótkim czasie rozwiążą problemy. A rozwiązania znamy od lat i są bardzo proste – zadbanie o fundamenty zdrowia. Problem w tym, że przez swoją prostotę wydają się „za mało atrakcyjne” i trudniej nam je wdrażać.
Zawsze powtarzam pacjentom: bez fundamentów – snu, nawodnienia, ruchu i zbilansowanej diety – żaden zabieg czy terapia nie da pełnego efektu. Kiedy zaczynają wprowadzać proste zmiany, szybko widzą różnicę. To może być codzienne 20 minut ćwiczeń, dwie szklanki wody więcej czy 5 minut oddechu przed snem. Małe kroki dają duże efekty – i to działa!
Jakie proste ćwiczenia lub codzienne nawyki poleciłby Pan każdej osobie po pięćdziesiątce?
M.P.: Najlepsze są ćwiczenia angażujące większość stawów i pozwalające im pracować w pełnym, bezbolesnym zakresie ruchu. Dzięki temu dbamy o ruchomość, siłę i elastyczność tkanek.
Wystarczy codziennie poświęcić 10 minut na mobilizację głównych stawów:
- Stopy i kostki – krążenia, wspięcia na palce
- Kolana – lekkie przysiady, prostowanie w siadzie
- Biodra – krążenia, unoszenie kolan, wykroki, ruchy okrężne
- Kręgosłup – skłony, skręty, „koci grzbiet”, krążenia głowy
- Barki i łopatki – krążenia ramion i łopatek
- Łokcie i nadgarstki – zginanie, prostowanie, krążenia
Takie ćwiczenia, wykonywane spokojnie i płynnie, bez bólu, poprawiają ukrwienie, odżywienie chrząstki i elastyczność mięśni.
Na co szczególnie zwrócić uwagę przy siedzącym trybie pracy, a jakie zalecenia daje fizjoterapeuta osobom pracującym fizycznie – o tym przeczytacie w drugiej części wywiadu.
Marcin Pakulski
Marcin Pakulski, mgr fizjoterapii, absolwent Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Posiada wieloletnie doświadczenie w branży longevity. Pracuje w przychodni NZOZ Medina. Uważa, że najważniejsze w jego pracy z pacjentami to prosta i skuteczna edukacja.
Więcej artykułów
Stres pod kontrolą – jak ruch wzmacnia formę psychiczną?
Sen – fundament dobrej formy psychicznej
Nigdy się nie zatrzymuj! Jak nauka nowych
Trening dla umysłu. Jak aktywność fizyczna wspiera formę zawodową?
„Wiek to odpowiedzialność, a nie wymówka”. Rozmowa z fizjoterapeutą o tym, jak dbać o sprawność po 50. roku życia. Część II
Siła pokoleń. Jak zarządzać różnorodnością wiekową w organizacji?
Aktywny pracodawca aktywuje pracowników – jak dbać o rozwój zawodowy osób 50+